slajd22

Msze święte

Niedziele i święta: 700 900 1100 1600
Soboty (Msza z Niedzieli): 1700
Dni powszednie: 700 1700

W wakacje rano tylko o 700  z wyjątkiem I czwartków, piątków i sobót miesiąca oraz ważniejszych świąt i uroczystości.

630 Przed poranną Mszą św. - Codzienny różaniec
630 Niedziela - Godziniki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP
1520 Nieszpory Niedzielne

Msza św. dla dzieci w niedziele: 1100

Msza św. szkolna dla dzieci w czwartki: 1700

Msza św. dla młodziezy: w I piątki: godz: 1830 /Z wyjątkiem wakacji i ferii/

Kancelaria parafialna jest czynna:

Poniedziałki  od 800 do 900 od 1700 do 1800

Środy    od 1700 do 1800

Piątki   od 800 do 900

w maju i październiku kancelaria czynna w godzinach popołudniowych od 1600 do 1700 ze względu na nabożeństwa majowe i różańcowe

 

Spowiedź święta

Codziennie 30 min. przed każdą Mszą św
w I piątek miesiąca o godz: 16:00

Adoracja Najświętszego Sakramentu:

Piątek: 1630 - 1700 z Koronką do Miłosierdzia Bożego
Sobota: 1630 - 1700
w I czwartki miesiąca: 600 - 700 i 1830 - 1915
w I piątki miesiąca: 1600 - 1700

w III środy m-ca IX - V: 1800 - 1945 - Katecheza Biblijna z Kręgiem Biblijnym i modlitwą uwielbienia.

Prowadzący Ks. dr Tomasz Kusz

Albin Luciani, papież Jan Paweł I, opowiedział kiedyś taką przypowieść:
"Pewnej nocy śniło mi się, że w centrum dużego miasta otwarto nowy sklep z szyldem >>Dary Boże<<.
Wszedłem tam i ujrzałem za ladą anioła.
Zdziwiony, zapytałem:
- Co sprzedajesz?
- Wszelkie dobra Boga.
- Czy są one drogie?
- Nie, dary Boga są zawsze bezpłatne.
Patrzyłem na wielką półkę, gdzie rzędem ustawiono wazy miłości, buteleczki wiary, pudełka nadziei, szkatułki zbawienia...
Nabrałem odwagi i ponieważ bardzo potrzebowałem wszystkich tych towarów, poprosiłem anioła:
- Zapakuj mi dużo miłości Boga i całe przebaczenie.
Anioł przygotował mi to wszystko na ladzie, ale wielkie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem, że dary zapakował do jednego małego pudełeczka, wielkości mojego serca.
Zawołałem:
- Jak to możliwe? Wszystko się tutaj zmieściło?
Wtedy anioł powiedział mi uroczyście i z powagą:
- Tak, mój drogi, ponieważ w sklepie Boga nie sprzedaje się dojrzałych owoców, lecz jedynie małe ziarenka, które należy wyhodować!".

Pewien człowiek wiecznie czuł się przygnębiony trudnościami życia. Pewnego razu poskarżył się znanemu mistrzowi życia duchowego.
- Nie mogę tak dłużej! Życie stało się nie do zniesienia.
Mistrz wziął garść popiołu i wrzucił do szklanki z kryształowo czystą wodą do picia, która stała przed nim i rzekł:
- To są twoje cierpienia.
Woda w szklance zabrudziła się, zmętniała.
Mistrz wylał ją.
Mistrz wziął garść, tak jak poprzednim razem i rzucił w morze.
W jednej chwili popiół rozproszył sięw morzu, a woda morska pozostała tak samo czysta jak przedtem.
-Widzisz? - zapytał mistrz - Każdego dnia musisz zdecydować, czy masz być szkalnką wody, czy morzem.



Zbyt wiele jest małych serc,
zbyt wiele dusz zlęknionych,
zbyt wiele zamkniętych umysłów i sparaliżowanych ramion.
Najpoważniejszym brakiem naszych czasów jest brak odwagi.
Nie chodzi o głupią zuchwałość, nieświadomoą pochopność, ale o prawdziwą
odwagę, która w obliczu każdego problemu pozwala powiedzieć:
Z PEWNOŚCIĄ JEST JAKIEŚ ROZWIĄZANIE I BĘDĘ GO SZUKAŁ,
I ZNAJDĘ TO ROZWIĄZANIE!

Pewien uczeń udał się do rabina, aby zapytać go, w jaki sposób uwolnić się od smutku i niepokojów, które go dręczyły. Rabin go wysłuchał, po czym kazał mu stanąć przed lustrem. Zapytał:
- Co widzisz?
- Siebie - odparł.
Potem zaprowadził go do okna wychodzącego na ulicę i ponownie zapytał:
- A teraz co widzisz przez szybę?
- Widzę wielu ludzi i świat.
Wtedy rabin stwierdził:
- Od tej chwili nigdy nie stawaj już przed posrebrzaną szybą lustra, lecz jedynie przed przezroczystą okna. W ten sposób nie będziesz już patrzył na siebie, ale na innych. Tylko tak powróci twoje szczęście.

W starożytnym Rzymie w czasach Tyberiusza żył pewien zacny człowiek, który miał dwóch synów. Jeden zaciągnął się do wojska i wysłany został do najdalszych prowincji Cesarstwa. Drugi był poetą i oczarowywał Rzym wierszami. Pewnej nocy ojciec miał sen. Zjawił mu się we śnie anioł i rzekł, że słowa jednego z jego synów staną się sławne i będą powtarzane na całej kuli ziemskiej z pokolenia na pokolenie. Starzec zbudził się płacząc ze szczęścia, bo życie było dla niego łaskawe i objawiono mu coś, co napełniłoby dumą serce każdego ojca.


Krótko potem zginął, niosąc ratunek jakiemuś dziecku, które dostało się pod koła wozu. A skoro przez całe życie był prawy i uczciwy, poszedł prosto do nieba i spotkał anioła, który niegdyś odwiedził go we śnie.
- Byłeś zawsze dobrym człowiekiem - rzekł do niego anioł - żyłeś otoczony miłością i umarłeś godnie. Mogę zatem dzisiaj spełnić każde twoje życzenie.
- Życie również łaskawie się ze mną obeszło -odrzekł starzec -Gdy zjawiłeś się w moim śnie pojąłem, że moje starania nie idą na marne. Poematy mojego syna pozostaną w ludzkiej pamięci na wieki. Dla siebie o nic nie proszę, niemniej każdy ojciec szczyciłby się sławą dziecka, które pielęgnował w dzieciństwie i wychowywał, gdy był dorastającym młodzieńcem. Pragnąłbym posłyszeć słowa mego syna w przyszłości. Anioł dotknął leciutko ramienia starca i obaj przenieśli się w daleką przyszłość. Ukazał się przed nimi ogromny plac, gdzie tysiące ludzi porozumiewało się przedziwnym językiem. Radość wypełniła oczy starca łzami - Wiedziałem zawsze - rzekł do anioła - że strofy mojego syna są piękne i nieśmiertelne. Czy mógłbyś mi powiedzieć, który z poematów recytują ci ludzie?

Wówczas anioł zbliżył się do niego ostrożnie i usiedli na jednej z ławek ustawionych na placu. - Wiersze twojego syna poety były bardzo sławne w Rzymie - powiedział anioł - wszyscy czytali je z rozkoszą. Jednak, gdy dobiegły końca rządy Tyberiusza, poszły w niepamięć. Słowa powtarzane przez tych oto ludzi wyszły z ust twojego drugiego syna, tego który był żołnierzem. Starzec słuchał anioła nie dowierzając własnym uszom. - Syn twój służył w odległej prowincji, gdzie został mianowany setnikiem. Był to człowiek pełen dobroci i sprawiedliwości. Pewnej nocy jeden z jego sług ciężko zachorował i bliski był śmierci. Twój syn słyszał kiedyś wieści o rabinie, który uzdrawiał chorych. Ruszył zatem bez zwłoki na jego poszukiwanie. Po długich dniach wędrówki dowiedział się, że człowiek, którego szuka, jest Synem Boga. Spotkał po drodze ludzi przez niego uleczonych, poznał jego nauki, i mimo że był rzymskim setnikiem, przyjął jego wiarę. Pewnego ranka stanął wreszcie przed obliczem owego Rabina. Powiedział mu, że jeden z jego sług zaniemógł i Rabin był gotów pójść do jego domu. Setnik ów był jednak człowiekiem wiary i gdy powstali wszyscy wokół, a on spojrzał Rabinowi głęboko w oczy, pojął, że naprawdę stoi przed obliczem Syna Bożego. - A oto słowa twego syna - rzekł anioł do starca - słowa, którymi przemówił do Rabina, i których nie zapomniano nigdy: "Panie, nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój."

 

Pewien król miał 3 córki. Wszystkie bardzo kochał. Pewnego dnia zadał im pytanie, czy i one go kochają. Odpowiedź padła jedna: "tak!" Jednak ojcu to nie wystarczyło.

Spytał więc każdą z osobna, dając im czas do namysłu: "Jak bardzo mnie kochacie?"
Córka pierwsza, miłość do taty porównała ze złotem mieniącym się w słońcu.
Druga córka określiła uczucie jako najdroższy skarb.
Najmłodsza odparła: "Jak sól".
Ojciec zadowolony z odpowiedzi dwóch starszych dziewcząt, najmłodszą wyśmiał.

Po kilku latach, gdy każda z księżniczek miała już swoje królestwo, stary król postanowił zobaczyć jak żyją. Dotarł i do najmłodszej córki. Pięknie ugoszczony, przy zastawionym bogato stole powrócił do tamtej sytuacji. Wtedy księżniczka odpowiedziała: "Ojcze, porównałam Cię i miłość do Ciebie jako sól. Czy myślisz, że mogłabym Cię ugościć tak jak dziś, gdyby w moim królestwie jej zabrakło? Każda potrawa ma smak. Sól jest niezbędna do potraw, tak jak Ty jesteś niezbędny w moim życiu."
Król słysząc taką odpowiedź, popłakał się. Przyznał, że złoto nie mieni się w słońcu, gdy tamto nie wzejdzie, a skarb jest często nie do zdobycia.

Darowizny na cele kultu religijnego

nr konta:

81 8447 0005 0000 0534 2000 0001
Bank Spółdzielczy w Pawłowicach

Bóg zapłać za wszelką pomoc materialną!

Adres

Parafia Rzymskokatolicka
pw. św. Jana Chrzciciela

ul. Biskupa Pawłowskiego 7
43-250 Pawłowice
tel. (32) 472-19-11

Delegat Arch. Katowickiej ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży

Ks. Łukasz Płaszewski
Kuria Metropolitalna
ul. Jordana 39 (wejście od ul. Wita Stwosza 16, poziom -1)
40-043 Katowice
kom.: +48 519 318 959
e-mail: delegat.dm@katowicka.pl

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 152

Wczoraj 232

W tym tygodniu 595

W tym miesiącu 4785

Od 8 października 2012 697411

Currently are 36 guests and no members online

Kubik-Rubik Joomla! Extensions